Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żydzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żydzi. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 stycznia 2024

Zwi Hirsch Kalischer

 


Zwi Hirsch Kalischer to obok Kopernika jeden z najbardziej znanych na świecie mieszkańców Torunia.

Jest on prekursorem syjonizmu i tym samym powstania państwa Izrael.

Urodził się w Lesznie w 1795 roku.

Przeszło 50 lat - od 1823 roku do swej śmierci w 1874 roku - mieszkał w Toruniu.

Już od 1836 roku zaczął propagować ideę powrotu Żydów do Ziemi Obiecanej.

Właśnie w Toruniu w 1860 roku zorganizował spotkanie przedstawicieli społeczności żydowskiej, na którym przedstawił swój plan kolonizacji Palestyny.

Założono wówczas organizację Chibat Sion - Miłośnicy Syjonu.

Wśród miejscowej społeczności Kalischer cieszył się szacunkiem jako ortodoksyjny rabin, uczony, znawca Talmudu i żydowskiej teologii, który za swą pracę odmawiał przyjmowania wynagrodzenia.

Najsłynniejszym dziełem Hirscha Kalischera jest "Derishat Zion - Poszukiwanie Syjonu", które wydano w Ełku w 1962 roku.

W 1865 roku w Toruniu ukazało się jego niemieckie tłumaczenie, które niestety nie zachowało się w zbiorach Książnicy.


Karta tytułowa - Hirsch Kalischer Drischath Zion oder Zions Herstellung

Hirsch Kalischer
Drischath Zion oder Zions Herstellung

na niemiecki przełożył
Dr Poper - rabin z Czernikowa

Toruń 1865

Nakładem autora

Druk C. Dombrowski

(Żródło: Google Books, oryginał: Harvard University Library)





W zbiorach Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu zachowała się relacja z pogrzebu Hirscha Kalischera w lokalnej gazecie.


Thorner Zeitung

nr 246 - s.3

Dienstag - 20 Oktober 1874

Sygnatura KM 01410


"Pogrzeb

W niedzielę 18-tego popołudniu odbył się pogrzeb zmarłego znawcy Talmudu Hirscha Kalischera.

W mieszkaniu zmarłego, w trakcie i po wykonaniu czynności nakazanych na wypadek śmierci przez żydowskie prawo ceremonialne, wysłuchano przemówień rabina gminy z Golubia i rabiego Schucka z Wąbrzeźna, skierowanych do zebranych w domu krewnych i przyjaciół.
Po czym o godzinie 2 zwłoki przeniesiono z domu żałoby do synagogi.

Następnie, gdy rabin i kaznodzieja tutejszej gminy wygłosił mowę poświęconą pamięci zmarłego męża, ruszył kondukt żałobny.

Trumnę poprzedzały dzieci ze szkoły gminy żydowskiej.
Karawan prowadził kantor Kronfeld.
Po bokach szło 6 najbardziej poważanych członków gminy, a za trumną rozciągał się, na taka odległość, jak to rzadko bywa w Toruniu, pochód konduktu pogrzebowego, utworzony przez prawie wszystkich ludzi tutejszej gminy żydowskiej, do których wielokrotnie przyłączali się chrześcijańscy współobywatele.
Przybyli też z innych miejscowości i znaleźli się w kondukcie żałobnym, żeby oddać ostatnie honory powszechnie znanemu talmudyście, rabinowi i uczonemu.

Możemy tutaj wymienić rabinów z Nieszawy i Kikoła w Polsce, uczonych Rischa z Poznania i Raphaela Schlesingera z Inowrocławia oraz rabina gminy z Brodnicy.

Na cmentarzu najpierw mowę wygłosił rabin Caro z Włocławka, potem rabin z Lipna.

Pierwszy podkreślił szczególną osobowość zmarłego, który niezobowiązany do tego przez żaden urząd, lecz tylko dobrowolnie cały czas i energię swojego długiego życia poświecił studiowaniu Talmudu i prawa żydowskiego, a tym samym zdobył większą sławę i prestiż w społeczności żydowskiej, jako że był przy tym wolny od jakiejkolwiek chęci zysku, a swojej wiedzy i autorytetu nie użyczał nigdy dla zdobycia pieniędzy.

Caro wyraził pogląd, że zmarły był prawdopodobnie ostatnim człowiekiem tego rodzaju wśród Żydów w pruskim kraju, jak też prawdopodobnie zostanie bez następców w tej swojej osobliwości.

Mowę końcową wygłosił potem rabin Oppenheim.

Hirsch Kalischer, który teraz łączy się ze swoim Ojcem, był naprawdę człowiekiem wyjątkowego rodzaju, szanowanym dla stałości i bezinteresowności swoich starań również przez tych, którzy jego dążeń nie podzielali, lub nawet szli przeciwną drogą.

Jego wysiłki dla żydowskiej kolonizacji Palestyny doprowadziły go do listownej łączności z wybitnymi współwyznawcami ze wszystkich krajów Europy.
Jego reputacja jako znawcy Talmudu była głośna w Odessie i Tyflisie, jaki i w Trieście, Amsterdamie, a nawet za Uralem.
Wielokrotnie mieliśmy Żydów, którzy z głębi Rosji tu przybywali, z głębokim szacunkiem dopytywali się i przypatrywali miejscu H. Kalischera w synagodze.

Występował on również wielokrotnie jako pisarz.
Swoje książki, np. dzieło o żydowskim prawie, rozprawę za i przeciw systemowi kopernikańskiemu (z talmudycznego punktu widzenia), drukował na własny koszt i w większości je rozdawał.

Był również bardzo gorliwym współpracownikiem wydawanego w Moguncji czasopisma "Der Israelit".

We wszystkich swoich działaniach zawsze szedł za gorącym pragnieniem swej duszy.
Uznanie, za którym w swym życiu nigdy nie gonił, będzie zachowane przez długi czas po śmierci, a jego imię będzie z czcią wymieniane w badaniach dziejów żydowskich."

 



Dwa dni po cytowanej prasowej relacji z pogrzebu Hirscha Kalischera redakcja zamieściła sprostowanie.

 

Skrzynka Pocztowa

Nadesłano na temat pogrzebu Hirscha Kalischera.

Przy szlachetnej rywalizacji, jaka się ze wszystkich stron objawia, w zaszczytnym żegnaniu Hirscha Kalischera, będzie prawdopodobnie nie na miejscu, sprostować kilka błędów i uzupełnić kilka luk, jakie znalazły się w artykule waszej szacownej gazety na temat pogrzebu.

Po pierwsze należy zauważyć, że w domu żałoby poza rabinami z Golubia i Wąbrzeźna, także rabin z Nieszawy wygłosił jedyną w swoim rodzaju uduchowioną i wzruszającą mowę pogrzebową.

Ciało zmarłego zostało następnie przeniesione na dziedziniec budynku Synagogi, przez członków stowarzyszenia, które się tym zajmuje, stamtąd przez przywódców gminy zostało wniesione do Synagogi.

Wszystko to wywarło imponujące wrażenia licznej publiczności zebranej w uroczystym nastroju.

Światła płomieni wszystkich żyrandoli i wielu woskowych świec potęgowały uświęcony nastrój chwili.

Ambona i miejsce przed nią, gdzie stała trumna, zostały okryte czarnym suknem.

Po przemówieniu rabina dr. Oppenheima trumna przez zwierzchników gminy została przeniesiona na karawan.

Przy grobie, po przemówieniach rabinów z Włocławka i Lipna, głos zabrał również najstarszy syn zmarłego – Louis Kalischer.

Wygłosił mowę, która głęboko poruszyła emocjami zgromadzonych.

Żadne oko nie pozostało bez łez.

Zmarły tworzył obok dzieł dotyczących tematów z dziedziny prawa, także dzieła filozoficzne redagowane w języku hebrajskim.

Znajdujące się wśród nich, prawdopodobnie przypadkowo, wzmianki o systemie kopernikańskim są drugorzędne.

Żadna specjalna rozprawa na ten temat (jak napisano we wspomnianym artykule) nie została napisana.

Jego współpraca z „Israelitą” była mało ważna.

Za to był on gorliwym i bardzo czynnym współpracownikiem wychodzącego w Ełku w języku hebrajskim czasopisma „Hamagid” oraz wielu innych hebrajskich pism w kraju i zagranicą.

Z działalności tej, ważnej dla judaizmu i życia duchowego, czerpał tak niewiele korzyści jak nikt inny.

 



W Inforamtorium można też zapoznać się z biogramami Hirscha Kalischera, autorstwa nieżyjącego już profesora Uniwersytetu M. Kopernika Zenona Huberta Nowaka oraz Anny Bieniaszewskiej z Archiwum Państwowego w Toruniu.


Zenon Hubert Nowak
(hasło:) Kalischer Hirsch Zwi
[w:] Toruński Słownik Biograficzny
T. 2
Toruń 2000
s. 124-125
Sygnatura SIRr IIIA/12t.2


Anna Bieniaszewska
(rozdział:) Hirsch Zwi Kalischer
(artykuł:) Żydzi w Toruniu w latach 1793-1950
[w:] Rocznik Toruński
t. 38 - Toruń 2011
s. 26-28
Sygnatura SIRr II/18t.38





wtorek, 22 sierpnia 2023

Anna Bieniaszewska - Żydzi w Toruniu

 


rysunek otwartej książki

Anna Bieniaszewska

Żydzi w Toruniu

Wydawnictwo Adam Marszałek

Toruń 2015

Sygnatura SIRr VIII/Gr-55



Anna Bieniaszewska jest znaną w Toruniu specjalistką w zakresie archiwistyki i judaistyki.

Jej badania koncentrują się na dziejach rodzin żydowskich w Toruniu i na Pomorzu.

Przez 40 lat pracowała w Archiwum Państwowym w Toruniu.

Współpracowała również z Wyższą Szkołą Filologii Hebrajskiej w Toruniu.

Organizowała wystawy, wygłaszała referaty, publikowała artykuły.

Jest autorką "Toruńskiego pejzażu żydowskiego" oraz  "Shalom znad Drwęcy : Żydzi Golubia i Dobrzynia".

Książka "Żydzi w Grudziądzu" przedstawia dzieje Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Grudziądzu.

Historia gminy żydowskiej w Grudziądzu zaczęła się w 1772 roku po I rozbiorze, a skończyła po agresji niemieckiej w 1939 roku wraz z Holokaustem.

Autorka opisuje więc świat, który bezpowrotnie przeminął.

Z opracowania dowiemy się jakie były etapy osadnictwa żydowskiego w Grudziądzu, jak zorganizowany był kahał (gmina), jak wyglądała synagoga, gdzie położony był kirkut (cmentarz), jak funkcjonowała mykwa (łaźnia).

Ważnym elementem książki jest przypomnienie najwybitniejszych przedstawicieli społeczności żydowskiej Grudziądza.

Byli wśród nich:

  • Joseph Herzfeld i Carl Victorius - przemysłowcy, właściciele odlewni żelaza i emalierni
  • Samuel Halperin - pionier przemysłu gumowego
  • August Ventzki - inżynier, współzałożyciel fabryki maszyn rolniczych
  • Lisamaria Meirowsky - lekarka
  • Erwin Levy - psychiatra
  • Sigmunt Lipinski - grafik, malarz, pedagog
  • Aron Bohm - bankier

Czytamy dalej o wielu innych kupcach i sklepikarzach, właścicielach kamienic, rzemieślnikach.

Oglądamy mnóstwo przedwojennych reklam promujących żydowski handel i usługi.

Poznajemy lepiej topografię dawnego Grudziądz, zwłaszcza ulice Górnotoruńską, Mickiewicza, Pańską, przy których działały zakłady i sklepy żydowskie.

W monografii znajdziemy również wiadomości o chaderach - szkołach podstawowych.

Osobne rozdziały poświęcono opiece medycznej, działalności dobroczynnej, działalności towarzystw.

Najobszerniejszą część książki stanowi rozdział opisujący działalność gminy żydowskiej w Grudziądzu w okresie międzywojennym.

Opracowanie zamyka rozdział poświęcony Holokaustowi i jego ofiarom.

Gorąco polecamy książkę Anny Bieniaszewskiej, dzięki której została ocalona pamięć o wielobarwnej społeczności grudziądzkich Żydów.

wtorek, 10 stycznia 2023

Agnieszka Jedlińska-Kawska, Tomasz Kawski - Społeczność żydowska w Bydgoszczy w XX wieku

 


rysunek otwartej książki

Agnieszka Jedlińska-Kawska
Tomasz Kawski

Społeczność żydowska w Bydgoszczy w XX wieku

Instytut Wydawniczy "Świadectwo"

Bydgoszcz 2016

Sygnatura SIRr VIII/B-61



Monografia poświęcona dziejom Żydów w Bydgoszczy w XX wieku uzupełnia wiele istniejących luk badawczych i prostuje niektóre wnioski i opinie.

Stanowi ona podsumowanie badań na temat bydgoskiej społeczności żydowskiej.

Autorzy opierali się na źródłach archiwalnych, z których najcenniejsze zgromadzone są w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie oraz w Archiwach Państwowych w Bydgoszczy i Poznaniu,

Opracowanie otwiera rok 1920, kiedy to Bydgoszcz została włączona do Polski.

Rozważania autorów zamyka rok 1972, który przyniósł kres działalności bydgoskiego oddziału Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce.

Książka dzieli się na cztery rozdziały:

Rozdział I - Bydgoscy Żydzi do 1920 roku . Zarys dziejów

Rozdział II - Społeczność żydowska w Bydgoszczy w okresie międzywojennym 1920-1939

Rozdział III - Żydzi w Bydgoszczy w latach wojny 1939-194

Rozdział IV - Bydgoscy Żydzi po 1945 roku

 



wtorek, 22 listopada 2022

O książce "Żydzi w Wąbrzeźnie. Świat utracony" - podcast

 



Dział Informacyjno-Bibliograficzny Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej - Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu zaprasza Państwa do wysłuchania trzeciego odcinka naszego podcastu "Bibliotek Kujaw i Pomorza".

Podcast poświęcony jest najciekawszym książkom dotyczącym Kujaw i Pomorza.

Dziś polecimy Państwu książkę Anny Bieniaszewskiej "Żydzi w Wąbrzeźnie. Świat utracony".

Książka jest rezultatem wieloletniej fascynacji tradycją i kulturą żydowską. 

Autorka rekonstruuje życie codzienne żydowskich mieszkańców Wąbrzeźna, ich codzienne zajęcia, koneksje rodzinne, obyczaje. 

Przedstawia obrazki przeszłości wielokulturowego miasta, gdzie współistniały ze sobą trzy narodowości i trzy religie.

Transkrypcja podcastu:

Dzień dobry

Zapraszam Państwa do wysłuchania kolejnego odcinka podcastu „Biblioteka Kujaw i Pomorza”, który poświęcony jest najciekawszym książkom dotyczącym regionu kujawsko-pomorskiego.

Nazywam się Grzegorz Barecki i jestem pracownikiem Działu Informacyjno-Bibliograficznego Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej – Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu.

Dział ten zajmuje się między innymi

- pieczą nad księgozbiorem regionalnym,

- udostępnianiem książek i czasopism z terenu Kujaw i Pomorza,

- udzielaniem informacji o naszym regionie.

W Informatorium zgromadziliśmy kilka tysięcy książek i czasopism poświęconych regionowi kujawsko-pomorskiemu.

Na dzisiejszym spotkaniu chciałbym polecić Państwu książkę Anny Bieniaszewskiej „Żydzi w Wąbrzeźnie. Świat utracony”.

Anna Bieniaszewska urodziła się w Toruniu w 1949 roku.

Po ukończeniu studiów historycznych na toruńskim Uniwersytecie Mikołaja Kopernika pracowała ponad 40 lat w Archiwum Państwowym w Toruniu.

Współpracowała również z Wyższą Szkołą Filologii Hebrajskiej w Toruniu.

Organizowała wystawy, wygłaszała referaty, publikowała artykuły.

Anna Bieniaszewska zajmuje się genealogią i dziejami Żydów na Pomorzu.

Jest autorką siedmiu książek na temat pomorskiej społeczności żydowskiej.

Wszystkie one są dostępne w Książnicy Kopernikańskiej:

1. Toruński pejzaż żydowski

2. Żydzi w Grudziądzu

3. Shalom znad Drwęcy : Żydzi Golubia i Dobrzynia

4. Żydzi w Chełmży

5. W poszukiwaniu minionego czasu : dzieje Gminy Żydowskiej w Brodnicy

6. Żydzi w Wąbrzeźnie : świat utracony

7. Żydzi w Chełmnie : szkice do portretu zbiorowego

W swoich książkach ukazuje dzieje społeczności żydowskiej w różnych wymiarach – religijnym, społecznym, gospodarczym, politycznym i kulturalnym.

Autorka rekonstruuje życie codzienne żydowskich mieszkańców Pomorza, ich codzienne zajęcia, koneksje rodzinne, obyczaje.

Dzięki niej poznajemy cała panoramę postaci: kupców i rabinów, handlarzy, rzemieślników, sklepikarzy.

Książka Anny Bieniaszewskiej „Żydzi w Wąbrzeźnie. Świat utracony” ukazała się w 2020 roku nakładem toruńskiego Wydawnictwa Adam Marszałek.

Książka przybliża dzieje społeczności żydowskiej Wąbrzeźna od początków jej osiedlenia aż po czas Zagłady.

Autorka chce ocalić pamięć o Izraelitach, którzy kiedyś tu żyli.

Przedstawia obrazki przeszłości wielokulturowego miasta, gdzie współistniały ze sobą trzy narodowości i trzy religie.

Poświęca wiele miejsca żydowskiej tradycji i obyczajowości.

Publikację wzbogacają ilustracje i cytaty z prasy pomorskiej.

Koniecznie należy wspomnieć o podstawie źródłowej książki.

Są nią akta Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Wąbrzeźnie z lat 1871-1921.

Dokumenty są przechowywane w YIVO Institut for Jewish Research w Nowym Jorku.

YIVO Jidiszer Wisnszaftlecher Institut (Żydowski Instytut Naukowy) został utworzony w Wilnie w 1925 roku przez grupę żydowskich intelektualistów zainteresowanych badaniem i rozwojem kultury tworzonej w języku jidisz.

Od 1940 roku siedzibą Żydowskiego Instytutu Naukowego jest Nowy Jork.

Dzięki przeprowadzonej w 2017 roku digitalizacji dokumentów akta Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Wąbrzeźnie stały się dostępne w internecie pod nazwą „Briesen Jewish Community Council”.

Autorka korzystała również z dokumentów przechowywanych w polskich archiwach oraz sięgnęła do prasy, która w XIX i XX wieku stała się obrazem życia publicznego i społecznego.

Nawet reklamy prasowe pozwalają odtworzyć podstawowe zajęcia Izraelitów.

Kwerenda prasowa objęła m.in. „Briesener Kreisblatt”, „Briesener Zeitung”, „Przyjaciela”, „Gazetę Wąbrzeską”, „Pomorzanina”, „Słowo Pomorskie”, „Dziennik Bydgoski”.

Książka „Żydzi w Wąbrzeźnie” to kolejny krok ku wydobyciu z zapomnienia świata Żydów.

Przywołuje ona przeszłość Wąbrzeźna jako wielokulturowego miasta, którego część stanowiła również społeczność żydowska.

Autorka przedstawia szereg interesujących i nieznanych dotąd faktów z historii miasta.

Książka składa się z 40 szkiców poświeconych różnorodnym zagadnieniom związanym z historią, kulturą, pracą i życiem codziennym wąbrzeskich Żydów.

W rozdziale „Trochę historii” opisano pokrótce dzieje Żydów na Pomorzu po I rozbiorze Polski w 1772 roku i przyłączeniu tych ziem do Prus. Pomorze, ale bez Gdańska i Torunia, zamieszkiwało wówczas zaledwie 3062 Żydów.

Rozdział „Dobry trunek po jarmarku” poświęcony jest najważniejszemu wydarzeniu w życiu gospodarczym Wąbrzeźna, jakim był odbywający się raz na kwartał jarmark. Wśród straganów konkurowali ze sobą kupcy niemieccy, polscy i żydowscy.

W rozdziale „Statystyka” podano informacje o liczebności gminy żydowskiej w Wąbrzeźnie. Najwięcej wyznawców mozaizmu żyło w Wąbrzeźnie w 1885 roku – 589 osób. Później w związku z falą emigracji na zachód, głównie do Berlina, liczba ta znacznie spadła.

Rozdział „Imiona i nazwiska” dotyczy nazwisk Izraelitów, ich pochodzenia, wpływów niemieckich i polskich.

W rozdziale „Kontrowersje wokół konwersji” omówiono zjawisko przechodzenia Żydów na chrześcijaństwo. Była to bardzo skomplikowana kwestia, nie tylko na płaszczyźnie religijnej, ale również narodowej.

Rozdział „Synagoga” poświęcony jest wąbrzeskiej bożnicy. Kamień węgielny pod budowę świątyni położono w maju 1847 roku. Synagogę zburzyli Niemcy we wrześniu 1939 roku. W Synagodze zbierano się na modlitwę, naukę, dyskusję i komentowanie przepisów religijnych, odbywano sądy i decydowano o istotnych dla gminy sprawach. Kobiety zajmowały oddzieloną i wyizolowaną część na balkonie – tzw. babiniec.

W rozdziale „Rabini” przedstawiono sylwetki wąbrzeskich rabinów. Rabin to uczony w piśmie, posiadający zezwolenie na nauczanie i orzekanie w sprawach prawa i rytuału żydowskiego. Rabin sprawował swój urząd dożywotnio.

Rozdział „Kantorzy” przybliża postać kantora (chazan) prowadzącego modły. Była to druga po rabinie najważniejsza osoba w gminie żydowskiej (kahał). Podczas nabożeństw był postacią wiodącą i kreatorem pieśni modlitewnych. Od kantorów nie wymagano żadnych święceń.

W rozdziale „Szamesi” opisano postać posługacza synagogi – woźnego. Należało do niego utrzymywanie bożnicy w czystości, porządkowanie modlitewników, przygotowywanie zwojów Tory, opiekowanie się srebrem synagogalnym. To on zwoływał starozakonnych na modlitwę, stukając młotkiem w okiennice każdego żydowskiego domu.

Rozdział „Micwa cedaki” poświęcony jest działalności dobroczynnej , która stanowiła dla Żydów jeden z podstawowych nakazów religijnych. Ofiarność żydowskich fundacji wspierających ubogich była powszechnie znana. Również kahał w Wąbrzeźnie wydawał znaczne środki na wspieranie ubogich współbraci.

W rozdziale „W towarzystwie raźniej” omówiono działalność żydowskich stowarzyszeń. Wśród nich można wymienić Izraelitichen Frauen-Verein oraz Żydowskie Towarzystwo Czytelnicze.

Rozdział „Mykwa” dotyczy łaźni rytualnej, którą posiadać musiała każda gmina żydowska. Mykwa przypomina niewielki basen z kilkoma schodkami, aby można było swobodnie zejść do wody. Z kąpieli rytualnej mieli obowiązek korzystać zarówno mężczyźni, jak i kobiety. W Wąbrzeźnie łaźnię wybudowano w 1883 roku. Łaźnia była bardzo droga w utrzymaniu. Na początku XX w. mykwa została podłączona do miejskiej sieci wodociągowej.

W rozdziale „Kahał” opisano organizację, administrację i funkcjonowanie gminy żydowskiej. Na jej czele stał trzyosobowy zarząd, którego kadencja trwała 6 lat. Autorka przybliżyła członków władz kahału i ich rodziny.

Rozdział „Kadisz na kirkucie” poświęcony jest cmentarzowi żydowskiemu. Obok synagogi i łaźni był to niezbędny element życia gminy. Poznajemy również obrzędy pogrzebowe oraz działalność bractwa Chewra Kadisza, które zajmowało się organizacją pochówków. Zgodnie z tradycją każda osoba obok, której przechodził orszak, powinna chociaż kilka kroków pójść w kondukcie. Kirkut w Wąbrzeźnie powstał w 1856 roku. Liczył 40 arów. Otaczał go mur wysoki na 1,70 m. W 1939 roku kirkut wąbrzeski został zniszczony przez niemieckiego okupanta. Resztki nagrobków uległo dewastacji w okresie PRL.

W rozdziale „Film o Lisewie” poznajemy historię Michaela Lewina właściciela młyna w Lisewie i jego sąsiedzkiego konfliktu z Niemcem Johannem Bobrowskim. W 1964 roku wnuk Bobrowskiego, również Johannes opisał ich historię w książce „Młyn Lewina” (Levins Mühle). Książkę przetłumaczono z niemieckiego na 19 języków. W 1980 roku została nawet sfilmowana w NRD.

Rozdział „Koszer w Kowalewie” dotyczy społeczności żydowskiej w Kowalewie Pomorskim. Przy okazji poznajemy podstawowe zasady koszeru. Potrawy mięsne nie mogą być spożywane razem z mlecznymi. Zakazane jest spożywanie wieprzowiny.

W rozdziale „Antysemityzm” przedstawiono szeroko problem negatywnego stereotypu grupowego Żydów i ideologii antysemickiej. W okresie II Rzeczypospolitej antysemityzm był w dużym stopniu generowany przez kryzys gospodarczy. Sytuację Żydów pogorszyła śmierć Józefa Piłsudskiego w 1935 roku. Społeczność izraelicka zachowała wobec Marszałka ogromny szacunek i sentyment, widząc w nim jedyną realną zaporę przed narastającym antysemityzmem. Postawy antysemickie były propagowane w prasie. Nigdy nie doszło jednak w Wąbrzeźnie do żadnych ekscesów.

Rozdział „Rola Kościoła” poświęcony jest stosunkowi duchowieństwa katolickiego do społeczności starozakonnej.

W rozdziale „Za wielką wodę” przeczytamy o emigracji Żydów do Stanów Zjednoczonych w latach 1880-1920.

Rozdział „Rozrywka” przybliża najpopularniejsze rozrywki Żydów z Wąbrzeźna. Popularnością wśród mieszkańców miasta cieszyły się targi konne, czytanie książek, tańce, film i prasa.

W rozdziale „Co poczytać?” przedstawiono popularne wśród społeczności kahału żydowskiego gazety. W XIX wieku były to „Briesener Kreisblatt”, „Israelit”, „Briesener Kurier”, „Jüdischen Presse” W okresie międzywojennym czytano „Nasz Przegląd” oraz gazetę pod tytułem „5-ta Rano”, która epatowała sensacyjnością. Popularne były czasopisma dla kobiet: „Di jidysze frojenwelt”(Świat żydowskiej kobiety), „Di Fraj” (Kobieta), „Di frojen sztyme” (Głos Kobiet), „Di moderne fraj” (Modna Pani). Inteligencja żydowska czytała warszawski „Nasz Przegląd”, lwowską „Opinię” oraz krakowski „Nowy Dziennik”.

Rozdział „Jidysz czy żargon?” poświęcony jest językowi jidysz. Był to język jakim posługiwali się Żydzi na ziemiach polskich. To język Żydów aszkenazyjskich, jaki powstał w Niemczech ok. X. wieku. Język hebrajski był językiem Biblii. Uczyli się go mężczyźni, by móc czytać święte księgi. Oba języki miały ten sam alfabet. Język jidysz był językiem domowym i rodzinnym, językiem spraw codziennych i świeckich. W języku tym tworzyły i czytały również kobiety. W języku jidysz pisał Isaak Bashevis Singer uhonorowany w 1978 roku Nagrodą Nobla. Asymilujący się Żydzi mówili w języku niemieckim i polskim. Syjoniści mieli sceptyczny stosunek do języka jidysz, jako konkurencyjnego do języka hebrajskiego.

W rozdziale „Emancypantki” poruszono temat emancypacji kobiet żydowskich i ich wychodzenie poza ramy tradycyjnych ról społecznych.

Rozdział „Dziecko – obowiązek i radość” przedstawia rolę dzieci w życiu żydowskich rodzin. W judaizmie dzieci są niezmiernie ważne, a każde narodziny wyczekiwane są z wielką radością. Oczywiście przed wojną jak wszędzie ceniono bardziej chłopców od dziewczynek. Niestety w tamtych czasach panowała wśród dzieci wysoka śmiertelność o czym świadczą rejestry zgonów Urzędu Stanu Cywilnego w Wąbrzeźnie. Żydzi przykładali dużą rolę do kształcenia dzieci. Chłopcy uczyli się w elementarnych szkołach religijnych (cheder). Prawie nie było wśród nich analfabetów.

W rozdziale „W czterech ścianach” autorka porusza temat stopniowego otwierania się żydowskich rodzin na wpływy zewnętrzne. Procesy asymilacji nasiliły się od połowy XIX wieku.

Rozdział „W kręgu oświaty” poświęcony jest roli edukacji w społeczności żydowskiej. W Wąbrzeźnie na początku XIX wieku dzieciom żydowskim lekcji udzielał kantor w swoim prywatnym mieszkaniu. W pruskiej szkole powszechnej starozakonni uczniowie chodzili do klas ewangelickich. Istniały szkoły dla dziewcząt i dla chłopców. W 1865 roku została utworzona w Wąbrzeźnie odrębna żydowska szkoła miejska. Szkoła została zamknięta w 1906-1907 roku z uwagi na spadek liczby uczniów.

W rozdziale „Żydzi świętują” przedstawiono tradycyjne żydowskie święta. Najwięcej miejsca poświecono opisaniu zwyczajów związanych z celebrowaniem Szabatu.

Rozdział „Chałat czy surdut?” dotyczy ubioru mężczyzn i kobiet. Przed wybuchem drugiej wojny światowej zdecydowana większość Żydów nie różniła się już ubiorem od chrześcijan. W Wąbrzeźnie funkcjonowała w okresie międzywojennym fabryka kapeluszy.

W rozdziale „Kala i chatan pod chupą” opisano przebieg uroczystości ślubnych i weselnych.

Rozdział „Get rozwodowy” zawiera informacje na temat instytucji rozwodu. Rozwód religijny badany był przed sądem rabinicznym. Adnotacje o rozwodach spotykamy także w rejestrach małżeństw Żydów wąbrzeskich.

W rozdziale „W służbie Eskulapa” poznajemy sylwetki izraelickich lekarzy i aptekarzy związanych z Wąbrzeźnem.

Rozdział „Przechadzka po Wąbrzeźnie. Kamienice” zawiera ustalenia autorki na temat żydowskich właścicieli kamienic w Wąbrzeźnie. Poznajemy również wyposażenie mieszkań Izraelitów.

W rozdziale „Masoni” odnotowane są przypadki przynależności Żydów do lóż wolnomularskich.

Rozdział „Hotele zapraszają” poświęcony jest żydowskim właścicielom wąbrzeskich hoteli.

W rozdziale „Na frontach I wojny światowej” przypomniano sylwetki Żydów z Wąbrzeźna, którzy zginęli w bitwach I wojny światowej. Żydzi na terenie Prus już od 1847 roku byli objęci obowiązkową służbą wojskową.

Rozdział „Trudne początki” dotyczy wydarzeń z lat 1918-1920. Wyznawcy judaizmu w okresie zaboru pruskiego zdążyli się już zasymilować i zintegrować z państwowością i kultura niemiecką. Stąd po powrocie Wąbrzeźna do Polski większość Żydów wyjechała do Berlina czy Nadrenii.

W rozdziale „Gmina w Drugiej Rzeczypospolitej” omówiono sytuację Żydów w Wąbrzeźnie w okresie międzywojennym. Ich liczba nie przekraczała 1 % mieszkańców. W 1932 roku gminy żydowskie w Wąbrzeźnie i Kowalewie zostały przyłączone do gminy w Golubiu. Wśród Żydów przybyłych do miasta po 1920 roku dominowali drobni handlarze i rzemieślnicy.

Rozdział „Czas wojny” poświecony jest wymordowaniu Żydów z Wąbrzeźna przez Niemców w 1939 roku. Przed wybuchem wojny w Wąbrzeźnie zarejestrowano około 80-100 Żydów. W powiecie Wąbrzeskim zamieszkiwało 314 wyznawców judaizmu. W obozie przejściowym zorganizowanym na terenie Pomorskiej Fabryki Kapeluszy w Wąbrzeźnie przebywało 279 wyznawców religii mojżeszowej. Większość Żydów z powiatu wąbrzeskiego została rozstrzelana w piaskowni w Łopatkach, część zginęła w Kurkocinie. Spis ludności z grudnia 1939 roku nie wykazał już żadnego Żyda na tym obszarze. Egzekucje w Łopatkach trwały sześć tygodni (od 16 października do grudnia 1939 roku). Rozstrzelano około 2400 Polaków i Żydów. Dokładnej liczby zamordowanych Polaków i Żydów nie da się ustalić, gdyż Niemcy w końcu 1944 roku wykopali zwłoki i spalili je, zacierając ślady zbrodni.

W rozdziale „Ofiary Holokaustu” autorka przywołuje sylwetki zamordowanych przez Niemców Żydów z Wąbrzeźna. Anna Bieniaszewska prześledziła również losy tych, którzy opuścili Wąbrzeźno przed 1939 rokiem. Większość wymienionych ofiar Holokaustu stanowią właśnie Żydzi, którzy przed wojną wyemigrowali z Wąbrzeźna do Niemiec.

Rozdział „Sprawiedliwy” poświecony jest mieszkańcom Wąbrzeźna, którzy otrzymali Medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata – najwyższe izraelskie odznaczenie cywilne, przyznawane przez Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Yad Vashem.

Medal odebrała Zofia Czuruk-Mielniczek, która wraz z ojcem prof. Bolesławem Czurukiem uratowała kilkudziesięciu Żydów we Lwowie. Medal odebrała również Marta Kowaliszyn, której rodzice (Karol i Alma Heczko) oraz dziadkowie podczas II wojny światowej ukrywali w swoim domu we Lwowie osiem osób, pochodzących z trzech rodzin żydowskich.

Dzisiaj dzieje gminy żydowskiej i losy jej społeczności to w historii Wąbrzeźna rozdział już zamknięty.

W Wąbrzeźnie nie znajdziemy żadnego widocznego śladu wskazującego na istnienie tu w przeszłości gminy żydowskiej.

Bardzo polecam lekturę książki Anny Bieniaszewskiej „Żydzi w Wąbrzeźnie. Świat utracony”.

Książka jest rezultatem wieloletniej fascynacji tradycją i kulturą żydowską.

Autorka odsłoniła w niej tajemnice obyczajowości oraz realiów kulturowych, ekonomicznych i historycznych członków wąbrzeskiej diaspory.

W ten sposób ratuje od zapomnienia świat, którego już nie ma, a który przez wiele wieków był częścią naszej rzeczywistości.

Autorka ukazała zmiany, jakie dokonywały się w świadomości środowiska żydowskiego, które zaczęło w XIX wieku wychodzić poza ramy izraelickiej tradycji i obyczajowości.

Jej największą zasługą jest przywołanie całej panoramy sylwetek Żydów wąbrzeskich i ożywienie atmosfery wielokulturowego przedwojennego miasta.

Książka stoi na najwyższym poziomie naukowym i merytorycznym.

Mogą po nią sięgać wszyscy, pasjonujący się historią Pomorza i Wąbrzeźna oraz dziejami i kulturą Żydów.

Atrakcyjność książki podnosi duża liczba ilustracji, archiwalnych dokumentów, starych fotografii, reklam prasowych.

Był to kolejny odcinek cyklu „Biblioteka Kujaw i Pomorza”, w którym prezentuję najciekawsze książki związane z naszym regionem.

Wszystkie one są dostępne w Dziale Informacyjno-Bibliograficznym Książnicy Kopernikańskiej przy ul. Słowackiego 8.

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie.



wtorek, 16 marca 2021

Anna Bieniaszewska - Żydzi w Chełmży

 



rysunek otwartej książki

Anna Bieniaszewska

Żydzi w Chełmży

Wydawnictwo Adam Marszałek

Toruń 2018

Sygnatura SIRr VIII/Ch-18



Anna Bieniaszewska jest znaną badaczką dziejów żydowskich rodzin związanych z Toruniem i regionem kujawsko-pomorskim.

Jako archiwistka długie lata związana była z Archiwum Państwowym w Toruniu.

Współpracowała również z Wyższą Szkołą Filologii Hebrajskiej w Toruniu.

Organizowała wystawy, wygłaszała referaty, publikowała artykuły.

Jest autorką następujących książek:

- Toruński pejzaż żydowski

- Żydzi w Grudziądzu

- Shalom znad Drwęcy. Żydzi Golubia i Dobrzynia

Monografia "Żydzi w Chełmży" powstała w oparciu o źródła archiwalne.

Przedstawia dzieje Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Chełmży od końca XVIII wieku do Holocaustu.

Dzieje społeczności żydowskiej ukazane sa w różnych wymiarach - religijnym, społecznym, gospodarczym, politycznym i kulturalnym.

Autorka rekonstruuje życie codzienne żydowskich mieszkańców Chełmży, ich codzienne zajęcia, koneksje rodzinne, obyczaje.

Poznamy cała panoramę postaci: kupców i rabinów, handlarzy, rzemieślników, sklepikarzy.

Autorka ożywia świat, przedwojennej Chełmży.




piątek, 23 października 2020

Toruń - miasto wielu wyznań Redakcja naukowa: Jarosław Kłaczkow, Piotr Oliński, Waldemar Rozynkowski Wydawca: Towarzystwo Miłośników Torunia Toruń 2017 Sygnatura SIRr XXXIV/162

 


rysunek otwartej książki

Toruń - miasto wielu wyznań 

Redakcja naukowa: Jarosław Kłaczkow, Piotr Oliński, Waldemar Rozynkowski

Wydawca:  Towarzystwo Miłośników Torunia

Toruń 2017

Sygnatura SIRr  XXXIV/162



Od XIV wieku Polska była krajem wielonarodowym i wielowyznaniowym.

Proces ten pogłębiła unia Polski i Litwy.

Stan taki istniał również w okresie II Rzeczypospolitej.

Charakter wielokulturowy Polska utraciła dopiero w 1945 roku.

Miastem wieloetnicznym i wielowyznaniowym był również Toruń.

Żyli tu obok siebie Polacy i Niemcy, katolicy i luteranie.

Z Toruniem związani byli też Żydzi, menonici, prawosławni.

Autorzy zbioru studiów "Toruń - miasto wielu wyznań" postanowili przypomnieć i przybliżyć współczesnym torunianom życie religijne ich przodków.

W książce zamieszczono następujące artykuły naukowe:

1. Piotr Oliński - Pierwsze ślady reformacji w Toruniu

2. Waldemar Rozynkowski - Rozwój sieci parafialnej w Toruniu od średniowiecza do czasów współczesnych

3. Piotr Birecki - Sztuka w służbie toruńskich ewangelików epoki nowożytnej

4. Agnieszka Zielińska - protestantyzm w Toruniu w latach 1793-1920

5. Jarosław Kłaczkow - Społeczność toruńskich ewangelików w latach 1920-2017

6. Michał Targowski - Menonici w okolicach Torunia w XVI-XX w.

7. ks. Mikołaj Hajduczenia - Parafia prawosławna w Toruniu w latach 1920-1945

8. Adam Marolewski - Szkice do dziejów toruńskich Żydów





środa, 5 sierpnia 2020

Sylwia Grochowina - Toruński Holokaust

 



rysunek otwartej książki

Sylwia Grochowina

"Toruński Holokaust"

Losy Żydówek z podobozu KL Stutthof o nazwie Baukommando Weichsel (OT Thorn) w świetle relacji i wspomnień ocalałych ofiar i świadków

Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika
Towarzystwo Naukowe w Toruniu

Toruń 2016

Sygnatura SIRr VIb/8-67



Dr hab. Sylwia Grochowina jest adiunktem w Instytucie Historii i Archiwistyki UMK.

Specjalizuje się w historii powszechnej i Polski XX wieku, zwłaszcza w badaniach nad okresem okupacji niemieckiej, eksterminacją ludności polskiej, dziejami Kościoła katolickiego i innych wyznań, niemiecką polityką oświatową i kulturalną.

Jest autorką wielu monografii i artykułów naukowych, na przykład:

1.Nauczanie dzieci polskich w jawnym niemieckim i tajnym polskim systemie szkolnym w Toruniu w latach 1939-1945 / Sylwia Grochowina. – Toruń : Fundacja „Archiwum i Muzeum Pomorskie Armii Krajowej oraz Wojskowej Służby Polek”, 2007.
2.Polityka kulturalna niemieckich władz okupacyjnych w okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie, w okręgu Rzeszy Kraj Warty i w Rejencji Katowickiej w latach 1939-1945 / Sylwia Grochowina. - Toruń : Fundacja Generał Elżbiety Zawackiej, 2013.
3.Szkolnictwo niemieckie w Okręgu Rzeszy Gdańsk – Prusy Zachodnie w latach 1939-1945 (obszar II RP) / Sylwia Grochowina. – Toruń : Wydawnictwo Mado, 2008.
4.„Toruński Holokaust” : losy Żydówek z podobozu KL Stutthof o nazwie Baukommando Weichsel (OT Thorn) w świetle relacji i wspomnień ocalalych ofiar i świadków / Sylwia Grochowina. – Toruń : Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika : Towarzystwo Naukowe w Toruniu, 2016.

Książka "Toruński Holokaust" odsłania mało znane oblicze zagłady Żydów.

Poświęcona jest tragicznym losom kobiet żydowskich pracujących w podobozie KL Stutthof w Toruniu pod nazwą Baukommando Weichsel (Organisation Todt Thorn).

Obóz ten funkcjonował od końca sierpnia 1944 do stycznia 1945 roku.

Obóz wykonywał specjalne plany budowlane w okolicach Torunia (budowa umocnień wojskowych wokół Torunia).

Kadrą obozu było około 140 esesmanów.

W obozie pracowało około 5000 Żydówek.

Praca była metodą prowadzącą do ich wycieńczenia i śmierci.

Podstawowym źródłem informacji na temat funkcjonowania obozu są zeznania i wspomnienia kobiet, które przeżyły katorżniczą pracę.

Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Bydgoszczy zgromadziła również zeznania Polaków, którzy byli świadkami koszmaru więźniów obozu.

Sylwia Grochowina oddaje w wielu miejscach monografii głos ofiarom tragedii, co czyni opracowanie szczególnie wyrazistym i plastycznym.

Książka podzielona została na sześć rozdziałów.

Rozdział I - Droga do zbrodni holokaustu

Autorka omawia w nim nazistowską politykę wobec Żydów do 1939 roku oraz jej ewolucje od agresji na Polskę do 1945 roku.

Rozdział II - Nie tylko KL Auschwitz... Obóz Stutthof

W rozdziale przedstawiono powstanie, status i strukturę KL Stutthof oraz organizację pracy więźniów.

Opisano również przebieg ewakuacji obozu.

Rozdział III - KL Stutthof w realizacji planu "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej"

Rozdział IV - Podobozy dla więźniów żydowskich

Rozdział V - Baukommando Weichsel (OT Thorn)

Autorka opisała utworzenie i załogę obozu.

Przedstawiła siłę roboczą i zasięg pracy.

Omówiła warunki bytowe więźniarek żydowskich.

Napisała o szykanach i śmiertelności.

Opisała również przebieg ewakuacji.

Rozdział VI - Po wojnie...

Rozdział poświęcony jest odpowiedzialności za zbrodnie.

Zawarto w nim również opis prac ekshumacyjnych.

Przedstawiono też upamiętnienie zbrodni.

Całość książki dopełnia rozdział "Świadectwa zbrodni".

Znalazły się w nim:

  • dokumenty niemieckie
  • relacje ocalałych ofiar i świadków
  • protokoły z prac ekshumacyjnych
  • fotografie



piątek, 24 lipca 2020

Anna Bieniaszewska - Shalom znad Drwęcy : Żydzi Golubia i Dobrzynia

 



rysunek otwartej książki

Anna Bieniaszewska

Shalom znad Drwęcy
Żydzi Golubia i Dobrzynia

Wydawnictwo Adam Marszałek

Toruń 2016

Sygnatura SIRr VIII/GD-17



Anna Bieniaszewska jest znaną w Toruniu specjalistką w zakresie archiwistyki i judaistyki.

Jej badania koncentrują się na dziejach rodzin żydowskich w Toruniu i na Pomorzu.

Przez 40 lat pracowała w Archiwum Państwowym w Toruniu.

Współpracowała również z Wyższą Szkołą Filologii Hebrajskiej w Toruniu.

Organizowała wystawy, wygłaszała referaty, publikowała artykuły.

Jest autorką książek:

  • „Toruński pejzaż żydowski”
  • "Żydzi w Grudziądzu"
  • „Shalom znad Drwęcy : Żydzi Golubia i Dobrzynia”.

W książce "Shalom znad Drwęcy : Żydzi Golubia i Dobrzynia” Anna Bieniaszewska ukazała historię społeczności żydowskiej Dobrzynia nad Drwęca i Golubia w okresie XVIII-XX wieku.

Przedstawiła strukturę społeczno-zawodową, status prawny, życie codzienne starozakonnych.

Dużą rolę w książce odgrywają wspomnienia i relacje ostatnich dobrzyńskich Żydów.

Dzięki autorce poznajemy życie przedwojennego dobrzyńskiego sztetla - wielokulturowego miasteczka w Europie Wschodniej.

Historię sztetla przybliżają również unikatowe fotografie i ilustracje.




wtorek, 26 listopada 2019

Mirosława Stojak - Utkane sercem włocławskim Żydom

 



rysunek otwartej książki

Mirosława Stojak

Utkane sercem włocławskim Żydom

Wydawca:
Miejska Biblioteka Publiczna im. Zdzisława Arentowicza we Włocławku

Włocławek 2015

Sygnatura SIRr XXXIIb/77



Mirosława Stojak jest włocławską poetką i wielkim przyjacielem Narodu Żydowskiego.

Jej twórczość poświęcona jest kulturze żydowskiej, stosunkom polsko-żydowskim i miastu Włocławek.

Publikuje w prasie lokalnej, ogólnopolskiej i izraelskiej.

Jest pomysłodawczynią cyklicznych wieczorów artystyczno-literackich poświęconych Żydom włocławskim.

Została uhonorowana Medalem "Powstania w Getcie Warszawskim".

Utrzymuje kontakty z rozproszonymi po świecie włocławskimi Żydami, którzy ocaleli z Holokaustu.

Książka "Utkane sercem włocławskim Żydom" przywraca pamięć o społeczności, która wniosła olbrzymi wkład w życie przedwojennego Włocławka.

Książka składa się z kilku części.

Część pierwsza ma charakter historyczny.

Przemierzamy ulice Włocławka szlakiem miejsc związanych z Żydami, poznajemy historię Getta we Włocławku, dowiadujemy się o szczegółach zagłady w czasie okupacji niemieckiej.

Druga część książki zawiera opowiadania - opowiadania oparte na faktach.

Są one niezwykle cenne, gdyż oparte na wspomnieniach ocalałych włocławskich Żydów.

Wspomnienia dotyczą zarówno czasów przedwojennych, jak i dramatycznych okoliczności związanych z Holokaustem.

Są również teksty poświęcone powojennym i współczesnym losom włocławskich Żydów.

Trzecia część książki ma charakter poetycki i składa się z kilkudziesięciu wierszy.

Czwarta część książki poświęcona jest Cmentarzowi Żydowskiemu we Włocławku.

Zawiera między innymi inskrypcje z nagrobków, na których, co charakterystyczne dominuje język polski.

Zachowało się 26 w pełni czytelnych macew.

Książkę zamyka część albumowa, zawierająca fotografie.

Wśród zdjęć są też te, zrobione w czasie spotkań Mirosławy Stojak z ocalonymi z Holokaustu włocławskimi Żydami.