Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holokaust. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holokaust. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 listopada 2022

O książce "Żydzi w Wąbrzeźnie. Świat utracony" - podcast

 



Dział Informacyjno-Bibliograficzny Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej - Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu zaprasza Państwa do wysłuchania trzeciego odcinka naszego podcastu "Bibliotek Kujaw i Pomorza".

Podcast poświęcony jest najciekawszym książkom dotyczącym Kujaw i Pomorza.

Dziś polecimy Państwu książkę Anny Bieniaszewskiej "Żydzi w Wąbrzeźnie. Świat utracony".

Książka jest rezultatem wieloletniej fascynacji tradycją i kulturą żydowską. 

Autorka rekonstruuje życie codzienne żydowskich mieszkańców Wąbrzeźna, ich codzienne zajęcia, koneksje rodzinne, obyczaje. 

Przedstawia obrazki przeszłości wielokulturowego miasta, gdzie współistniały ze sobą trzy narodowości i trzy religie.

Transkrypcja podcastu:

Dzień dobry

Zapraszam Państwa do wysłuchania kolejnego odcinka podcastu „Biblioteka Kujaw i Pomorza”, który poświęcony jest najciekawszym książkom dotyczącym regionu kujawsko-pomorskiego.

Nazywam się Grzegorz Barecki i jestem pracownikiem Działu Informacyjno-Bibliograficznego Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej – Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu.

Dział ten zajmuje się między innymi

- pieczą nad księgozbiorem regionalnym,

- udostępnianiem książek i czasopism z terenu Kujaw i Pomorza,

- udzielaniem informacji o naszym regionie.

W Informatorium zgromadziliśmy kilka tysięcy książek i czasopism poświęconych regionowi kujawsko-pomorskiemu.

Na dzisiejszym spotkaniu chciałbym polecić Państwu książkę Anny Bieniaszewskiej „Żydzi w Wąbrzeźnie. Świat utracony”.

Anna Bieniaszewska urodziła się w Toruniu w 1949 roku.

Po ukończeniu studiów historycznych na toruńskim Uniwersytecie Mikołaja Kopernika pracowała ponad 40 lat w Archiwum Państwowym w Toruniu.

Współpracowała również z Wyższą Szkołą Filologii Hebrajskiej w Toruniu.

Organizowała wystawy, wygłaszała referaty, publikowała artykuły.

Anna Bieniaszewska zajmuje się genealogią i dziejami Żydów na Pomorzu.

Jest autorką siedmiu książek na temat pomorskiej społeczności żydowskiej.

Wszystkie one są dostępne w Książnicy Kopernikańskiej:

1. Toruński pejzaż żydowski

2. Żydzi w Grudziądzu

3. Shalom znad Drwęcy : Żydzi Golubia i Dobrzynia

4. Żydzi w Chełmży

5. W poszukiwaniu minionego czasu : dzieje Gminy Żydowskiej w Brodnicy

6. Żydzi w Wąbrzeźnie : świat utracony

7. Żydzi w Chełmnie : szkice do portretu zbiorowego

W swoich książkach ukazuje dzieje społeczności żydowskiej w różnych wymiarach – religijnym, społecznym, gospodarczym, politycznym i kulturalnym.

Autorka rekonstruuje życie codzienne żydowskich mieszkańców Pomorza, ich codzienne zajęcia, koneksje rodzinne, obyczaje.

Dzięki niej poznajemy cała panoramę postaci: kupców i rabinów, handlarzy, rzemieślników, sklepikarzy.

Książka Anny Bieniaszewskiej „Żydzi w Wąbrzeźnie. Świat utracony” ukazała się w 2020 roku nakładem toruńskiego Wydawnictwa Adam Marszałek.

Książka przybliża dzieje społeczności żydowskiej Wąbrzeźna od początków jej osiedlenia aż po czas Zagłady.

Autorka chce ocalić pamięć o Izraelitach, którzy kiedyś tu żyli.

Przedstawia obrazki przeszłości wielokulturowego miasta, gdzie współistniały ze sobą trzy narodowości i trzy religie.

Poświęca wiele miejsca żydowskiej tradycji i obyczajowości.

Publikację wzbogacają ilustracje i cytaty z prasy pomorskiej.

Koniecznie należy wspomnieć o podstawie źródłowej książki.

Są nią akta Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Wąbrzeźnie z lat 1871-1921.

Dokumenty są przechowywane w YIVO Institut for Jewish Research w Nowym Jorku.

YIVO Jidiszer Wisnszaftlecher Institut (Żydowski Instytut Naukowy) został utworzony w Wilnie w 1925 roku przez grupę żydowskich intelektualistów zainteresowanych badaniem i rozwojem kultury tworzonej w języku jidisz.

Od 1940 roku siedzibą Żydowskiego Instytutu Naukowego jest Nowy Jork.

Dzięki przeprowadzonej w 2017 roku digitalizacji dokumentów akta Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Wąbrzeźnie stały się dostępne w internecie pod nazwą „Briesen Jewish Community Council”.

Autorka korzystała również z dokumentów przechowywanych w polskich archiwach oraz sięgnęła do prasy, która w XIX i XX wieku stała się obrazem życia publicznego i społecznego.

Nawet reklamy prasowe pozwalają odtworzyć podstawowe zajęcia Izraelitów.

Kwerenda prasowa objęła m.in. „Briesener Kreisblatt”, „Briesener Zeitung”, „Przyjaciela”, „Gazetę Wąbrzeską”, „Pomorzanina”, „Słowo Pomorskie”, „Dziennik Bydgoski”.

Książka „Żydzi w Wąbrzeźnie” to kolejny krok ku wydobyciu z zapomnienia świata Żydów.

Przywołuje ona przeszłość Wąbrzeźna jako wielokulturowego miasta, którego część stanowiła również społeczność żydowska.

Autorka przedstawia szereg interesujących i nieznanych dotąd faktów z historii miasta.

Książka składa się z 40 szkiców poświeconych różnorodnym zagadnieniom związanym z historią, kulturą, pracą i życiem codziennym wąbrzeskich Żydów.

W rozdziale „Trochę historii” opisano pokrótce dzieje Żydów na Pomorzu po I rozbiorze Polski w 1772 roku i przyłączeniu tych ziem do Prus. Pomorze, ale bez Gdańska i Torunia, zamieszkiwało wówczas zaledwie 3062 Żydów.

Rozdział „Dobry trunek po jarmarku” poświęcony jest najważniejszemu wydarzeniu w życiu gospodarczym Wąbrzeźna, jakim był odbywający się raz na kwartał jarmark. Wśród straganów konkurowali ze sobą kupcy niemieccy, polscy i żydowscy.

W rozdziale „Statystyka” podano informacje o liczebności gminy żydowskiej w Wąbrzeźnie. Najwięcej wyznawców mozaizmu żyło w Wąbrzeźnie w 1885 roku – 589 osób. Później w związku z falą emigracji na zachód, głównie do Berlina, liczba ta znacznie spadła.

Rozdział „Imiona i nazwiska” dotyczy nazwisk Izraelitów, ich pochodzenia, wpływów niemieckich i polskich.

W rozdziale „Kontrowersje wokół konwersji” omówiono zjawisko przechodzenia Żydów na chrześcijaństwo. Była to bardzo skomplikowana kwestia, nie tylko na płaszczyźnie religijnej, ale również narodowej.

Rozdział „Synagoga” poświęcony jest wąbrzeskiej bożnicy. Kamień węgielny pod budowę świątyni położono w maju 1847 roku. Synagogę zburzyli Niemcy we wrześniu 1939 roku. W Synagodze zbierano się na modlitwę, naukę, dyskusję i komentowanie przepisów religijnych, odbywano sądy i decydowano o istotnych dla gminy sprawach. Kobiety zajmowały oddzieloną i wyizolowaną część na balkonie – tzw. babiniec.

W rozdziale „Rabini” przedstawiono sylwetki wąbrzeskich rabinów. Rabin to uczony w piśmie, posiadający zezwolenie na nauczanie i orzekanie w sprawach prawa i rytuału żydowskiego. Rabin sprawował swój urząd dożywotnio.

Rozdział „Kantorzy” przybliża postać kantora (chazan) prowadzącego modły. Była to druga po rabinie najważniejsza osoba w gminie żydowskiej (kahał). Podczas nabożeństw był postacią wiodącą i kreatorem pieśni modlitewnych. Od kantorów nie wymagano żadnych święceń.

W rozdziale „Szamesi” opisano postać posługacza synagogi – woźnego. Należało do niego utrzymywanie bożnicy w czystości, porządkowanie modlitewników, przygotowywanie zwojów Tory, opiekowanie się srebrem synagogalnym. To on zwoływał starozakonnych na modlitwę, stukając młotkiem w okiennice każdego żydowskiego domu.

Rozdział „Micwa cedaki” poświęcony jest działalności dobroczynnej , która stanowiła dla Żydów jeden z podstawowych nakazów religijnych. Ofiarność żydowskich fundacji wspierających ubogich była powszechnie znana. Również kahał w Wąbrzeźnie wydawał znaczne środki na wspieranie ubogich współbraci.

W rozdziale „W towarzystwie raźniej” omówiono działalność żydowskich stowarzyszeń. Wśród nich można wymienić Izraelitichen Frauen-Verein oraz Żydowskie Towarzystwo Czytelnicze.

Rozdział „Mykwa” dotyczy łaźni rytualnej, którą posiadać musiała każda gmina żydowska. Mykwa przypomina niewielki basen z kilkoma schodkami, aby można było swobodnie zejść do wody. Z kąpieli rytualnej mieli obowiązek korzystać zarówno mężczyźni, jak i kobiety. W Wąbrzeźnie łaźnię wybudowano w 1883 roku. Łaźnia była bardzo droga w utrzymaniu. Na początku XX w. mykwa została podłączona do miejskiej sieci wodociągowej.

W rozdziale „Kahał” opisano organizację, administrację i funkcjonowanie gminy żydowskiej. Na jej czele stał trzyosobowy zarząd, którego kadencja trwała 6 lat. Autorka przybliżyła członków władz kahału i ich rodziny.

Rozdział „Kadisz na kirkucie” poświęcony jest cmentarzowi żydowskiemu. Obok synagogi i łaźni był to niezbędny element życia gminy. Poznajemy również obrzędy pogrzebowe oraz działalność bractwa Chewra Kadisza, które zajmowało się organizacją pochówków. Zgodnie z tradycją każda osoba obok, której przechodził orszak, powinna chociaż kilka kroków pójść w kondukcie. Kirkut w Wąbrzeźnie powstał w 1856 roku. Liczył 40 arów. Otaczał go mur wysoki na 1,70 m. W 1939 roku kirkut wąbrzeski został zniszczony przez niemieckiego okupanta. Resztki nagrobków uległo dewastacji w okresie PRL.

W rozdziale „Film o Lisewie” poznajemy historię Michaela Lewina właściciela młyna w Lisewie i jego sąsiedzkiego konfliktu z Niemcem Johannem Bobrowskim. W 1964 roku wnuk Bobrowskiego, również Johannes opisał ich historię w książce „Młyn Lewina” (Levins Mühle). Książkę przetłumaczono z niemieckiego na 19 języków. W 1980 roku została nawet sfilmowana w NRD.

Rozdział „Koszer w Kowalewie” dotyczy społeczności żydowskiej w Kowalewie Pomorskim. Przy okazji poznajemy podstawowe zasady koszeru. Potrawy mięsne nie mogą być spożywane razem z mlecznymi. Zakazane jest spożywanie wieprzowiny.

W rozdziale „Antysemityzm” przedstawiono szeroko problem negatywnego stereotypu grupowego Żydów i ideologii antysemickiej. W okresie II Rzeczypospolitej antysemityzm był w dużym stopniu generowany przez kryzys gospodarczy. Sytuację Żydów pogorszyła śmierć Józefa Piłsudskiego w 1935 roku. Społeczność izraelicka zachowała wobec Marszałka ogromny szacunek i sentyment, widząc w nim jedyną realną zaporę przed narastającym antysemityzmem. Postawy antysemickie były propagowane w prasie. Nigdy nie doszło jednak w Wąbrzeźnie do żadnych ekscesów.

Rozdział „Rola Kościoła” poświęcony jest stosunkowi duchowieństwa katolickiego do społeczności starozakonnej.

W rozdziale „Za wielką wodę” przeczytamy o emigracji Żydów do Stanów Zjednoczonych w latach 1880-1920.

Rozdział „Rozrywka” przybliża najpopularniejsze rozrywki Żydów z Wąbrzeźna. Popularnością wśród mieszkańców miasta cieszyły się targi konne, czytanie książek, tańce, film i prasa.

W rozdziale „Co poczytać?” przedstawiono popularne wśród społeczności kahału żydowskiego gazety. W XIX wieku były to „Briesener Kreisblatt”, „Israelit”, „Briesener Kurier”, „Jüdischen Presse” W okresie międzywojennym czytano „Nasz Przegląd” oraz gazetę pod tytułem „5-ta Rano”, która epatowała sensacyjnością. Popularne były czasopisma dla kobiet: „Di jidysze frojenwelt”(Świat żydowskiej kobiety), „Di Fraj” (Kobieta), „Di frojen sztyme” (Głos Kobiet), „Di moderne fraj” (Modna Pani). Inteligencja żydowska czytała warszawski „Nasz Przegląd”, lwowską „Opinię” oraz krakowski „Nowy Dziennik”.

Rozdział „Jidysz czy żargon?” poświęcony jest językowi jidysz. Był to język jakim posługiwali się Żydzi na ziemiach polskich. To język Żydów aszkenazyjskich, jaki powstał w Niemczech ok. X. wieku. Język hebrajski był językiem Biblii. Uczyli się go mężczyźni, by móc czytać święte księgi. Oba języki miały ten sam alfabet. Język jidysz był językiem domowym i rodzinnym, językiem spraw codziennych i świeckich. W języku tym tworzyły i czytały również kobiety. W języku jidysz pisał Isaak Bashevis Singer uhonorowany w 1978 roku Nagrodą Nobla. Asymilujący się Żydzi mówili w języku niemieckim i polskim. Syjoniści mieli sceptyczny stosunek do języka jidysz, jako konkurencyjnego do języka hebrajskiego.

W rozdziale „Emancypantki” poruszono temat emancypacji kobiet żydowskich i ich wychodzenie poza ramy tradycyjnych ról społecznych.

Rozdział „Dziecko – obowiązek i radość” przedstawia rolę dzieci w życiu żydowskich rodzin. W judaizmie dzieci są niezmiernie ważne, a każde narodziny wyczekiwane są z wielką radością. Oczywiście przed wojną jak wszędzie ceniono bardziej chłopców od dziewczynek. Niestety w tamtych czasach panowała wśród dzieci wysoka śmiertelność o czym świadczą rejestry zgonów Urzędu Stanu Cywilnego w Wąbrzeźnie. Żydzi przykładali dużą rolę do kształcenia dzieci. Chłopcy uczyli się w elementarnych szkołach religijnych (cheder). Prawie nie było wśród nich analfabetów.

W rozdziale „W czterech ścianach” autorka porusza temat stopniowego otwierania się żydowskich rodzin na wpływy zewnętrzne. Procesy asymilacji nasiliły się od połowy XIX wieku.

Rozdział „W kręgu oświaty” poświęcony jest roli edukacji w społeczności żydowskiej. W Wąbrzeźnie na początku XIX wieku dzieciom żydowskim lekcji udzielał kantor w swoim prywatnym mieszkaniu. W pruskiej szkole powszechnej starozakonni uczniowie chodzili do klas ewangelickich. Istniały szkoły dla dziewcząt i dla chłopców. W 1865 roku została utworzona w Wąbrzeźnie odrębna żydowska szkoła miejska. Szkoła została zamknięta w 1906-1907 roku z uwagi na spadek liczby uczniów.

W rozdziale „Żydzi świętują” przedstawiono tradycyjne żydowskie święta. Najwięcej miejsca poświecono opisaniu zwyczajów związanych z celebrowaniem Szabatu.

Rozdział „Chałat czy surdut?” dotyczy ubioru mężczyzn i kobiet. Przed wybuchem drugiej wojny światowej zdecydowana większość Żydów nie różniła się już ubiorem od chrześcijan. W Wąbrzeźnie funkcjonowała w okresie międzywojennym fabryka kapeluszy.

W rozdziale „Kala i chatan pod chupą” opisano przebieg uroczystości ślubnych i weselnych.

Rozdział „Get rozwodowy” zawiera informacje na temat instytucji rozwodu. Rozwód religijny badany był przed sądem rabinicznym. Adnotacje o rozwodach spotykamy także w rejestrach małżeństw Żydów wąbrzeskich.

W rozdziale „W służbie Eskulapa” poznajemy sylwetki izraelickich lekarzy i aptekarzy związanych z Wąbrzeźnem.

Rozdział „Przechadzka po Wąbrzeźnie. Kamienice” zawiera ustalenia autorki na temat żydowskich właścicieli kamienic w Wąbrzeźnie. Poznajemy również wyposażenie mieszkań Izraelitów.

W rozdziale „Masoni” odnotowane są przypadki przynależności Żydów do lóż wolnomularskich.

Rozdział „Hotele zapraszają” poświęcony jest żydowskim właścicielom wąbrzeskich hoteli.

W rozdziale „Na frontach I wojny światowej” przypomniano sylwetki Żydów z Wąbrzeźna, którzy zginęli w bitwach I wojny światowej. Żydzi na terenie Prus już od 1847 roku byli objęci obowiązkową służbą wojskową.

Rozdział „Trudne początki” dotyczy wydarzeń z lat 1918-1920. Wyznawcy judaizmu w okresie zaboru pruskiego zdążyli się już zasymilować i zintegrować z państwowością i kultura niemiecką. Stąd po powrocie Wąbrzeźna do Polski większość Żydów wyjechała do Berlina czy Nadrenii.

W rozdziale „Gmina w Drugiej Rzeczypospolitej” omówiono sytuację Żydów w Wąbrzeźnie w okresie międzywojennym. Ich liczba nie przekraczała 1 % mieszkańców. W 1932 roku gminy żydowskie w Wąbrzeźnie i Kowalewie zostały przyłączone do gminy w Golubiu. Wśród Żydów przybyłych do miasta po 1920 roku dominowali drobni handlarze i rzemieślnicy.

Rozdział „Czas wojny” poświecony jest wymordowaniu Żydów z Wąbrzeźna przez Niemców w 1939 roku. Przed wybuchem wojny w Wąbrzeźnie zarejestrowano około 80-100 Żydów. W powiecie Wąbrzeskim zamieszkiwało 314 wyznawców judaizmu. W obozie przejściowym zorganizowanym na terenie Pomorskiej Fabryki Kapeluszy w Wąbrzeźnie przebywało 279 wyznawców religii mojżeszowej. Większość Żydów z powiatu wąbrzeskiego została rozstrzelana w piaskowni w Łopatkach, część zginęła w Kurkocinie. Spis ludności z grudnia 1939 roku nie wykazał już żadnego Żyda na tym obszarze. Egzekucje w Łopatkach trwały sześć tygodni (od 16 października do grudnia 1939 roku). Rozstrzelano około 2400 Polaków i Żydów. Dokładnej liczby zamordowanych Polaków i Żydów nie da się ustalić, gdyż Niemcy w końcu 1944 roku wykopali zwłoki i spalili je, zacierając ślady zbrodni.

W rozdziale „Ofiary Holokaustu” autorka przywołuje sylwetki zamordowanych przez Niemców Żydów z Wąbrzeźna. Anna Bieniaszewska prześledziła również losy tych, którzy opuścili Wąbrzeźno przed 1939 rokiem. Większość wymienionych ofiar Holokaustu stanowią właśnie Żydzi, którzy przed wojną wyemigrowali z Wąbrzeźna do Niemiec.

Rozdział „Sprawiedliwy” poświecony jest mieszkańcom Wąbrzeźna, którzy otrzymali Medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata – najwyższe izraelskie odznaczenie cywilne, przyznawane przez Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Yad Vashem.

Medal odebrała Zofia Czuruk-Mielniczek, która wraz z ojcem prof. Bolesławem Czurukiem uratowała kilkudziesięciu Żydów we Lwowie. Medal odebrała również Marta Kowaliszyn, której rodzice (Karol i Alma Heczko) oraz dziadkowie podczas II wojny światowej ukrywali w swoim domu we Lwowie osiem osób, pochodzących z trzech rodzin żydowskich.

Dzisiaj dzieje gminy żydowskiej i losy jej społeczności to w historii Wąbrzeźna rozdział już zamknięty.

W Wąbrzeźnie nie znajdziemy żadnego widocznego śladu wskazującego na istnienie tu w przeszłości gminy żydowskiej.

Bardzo polecam lekturę książki Anny Bieniaszewskiej „Żydzi w Wąbrzeźnie. Świat utracony”.

Książka jest rezultatem wieloletniej fascynacji tradycją i kulturą żydowską.

Autorka odsłoniła w niej tajemnice obyczajowości oraz realiów kulturowych, ekonomicznych i historycznych członków wąbrzeskiej diaspory.

W ten sposób ratuje od zapomnienia świat, którego już nie ma, a który przez wiele wieków był częścią naszej rzeczywistości.

Autorka ukazała zmiany, jakie dokonywały się w świadomości środowiska żydowskiego, które zaczęło w XIX wieku wychodzić poza ramy izraelickiej tradycji i obyczajowości.

Jej największą zasługą jest przywołanie całej panoramy sylwetek Żydów wąbrzeskich i ożywienie atmosfery wielokulturowego przedwojennego miasta.

Książka stoi na najwyższym poziomie naukowym i merytorycznym.

Mogą po nią sięgać wszyscy, pasjonujący się historią Pomorza i Wąbrzeźna oraz dziejami i kulturą Żydów.

Atrakcyjność książki podnosi duża liczba ilustracji, archiwalnych dokumentów, starych fotografii, reklam prasowych.

Był to kolejny odcinek cyklu „Biblioteka Kujaw i Pomorza”, w którym prezentuję najciekawsze książki związane z naszym regionem.

Wszystkie one są dostępne w Dziale Informacyjno-Bibliograficznym Książnicy Kopernikańskiej przy ul. Słowackiego 8.

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie.



środa, 5 sierpnia 2020

Sylwia Grochowina - Toruński Holokaust

 



rysunek otwartej książki

Sylwia Grochowina

"Toruński Holokaust"

Losy Żydówek z podobozu KL Stutthof o nazwie Baukommando Weichsel (OT Thorn) w świetle relacji i wspomnień ocalałych ofiar i świadków

Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika
Towarzystwo Naukowe w Toruniu

Toruń 2016

Sygnatura SIRr VIb/8-67



Dr hab. Sylwia Grochowina jest adiunktem w Instytucie Historii i Archiwistyki UMK.

Specjalizuje się w historii powszechnej i Polski XX wieku, zwłaszcza w badaniach nad okresem okupacji niemieckiej, eksterminacją ludności polskiej, dziejami Kościoła katolickiego i innych wyznań, niemiecką polityką oświatową i kulturalną.

Jest autorką wielu monografii i artykułów naukowych, na przykład:

1.Nauczanie dzieci polskich w jawnym niemieckim i tajnym polskim systemie szkolnym w Toruniu w latach 1939-1945 / Sylwia Grochowina. – Toruń : Fundacja „Archiwum i Muzeum Pomorskie Armii Krajowej oraz Wojskowej Służby Polek”, 2007.
2.Polityka kulturalna niemieckich władz okupacyjnych w okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie, w okręgu Rzeszy Kraj Warty i w Rejencji Katowickiej w latach 1939-1945 / Sylwia Grochowina. - Toruń : Fundacja Generał Elżbiety Zawackiej, 2013.
3.Szkolnictwo niemieckie w Okręgu Rzeszy Gdańsk – Prusy Zachodnie w latach 1939-1945 (obszar II RP) / Sylwia Grochowina. – Toruń : Wydawnictwo Mado, 2008.
4.„Toruński Holokaust” : losy Żydówek z podobozu KL Stutthof o nazwie Baukommando Weichsel (OT Thorn) w świetle relacji i wspomnień ocalalych ofiar i świadków / Sylwia Grochowina. – Toruń : Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika : Towarzystwo Naukowe w Toruniu, 2016.

Książka "Toruński Holokaust" odsłania mało znane oblicze zagłady Żydów.

Poświęcona jest tragicznym losom kobiet żydowskich pracujących w podobozie KL Stutthof w Toruniu pod nazwą Baukommando Weichsel (Organisation Todt Thorn).

Obóz ten funkcjonował od końca sierpnia 1944 do stycznia 1945 roku.

Obóz wykonywał specjalne plany budowlane w okolicach Torunia (budowa umocnień wojskowych wokół Torunia).

Kadrą obozu było około 140 esesmanów.

W obozie pracowało około 5000 Żydówek.

Praca była metodą prowadzącą do ich wycieńczenia i śmierci.

Podstawowym źródłem informacji na temat funkcjonowania obozu są zeznania i wspomnienia kobiet, które przeżyły katorżniczą pracę.

Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Bydgoszczy zgromadziła również zeznania Polaków, którzy byli świadkami koszmaru więźniów obozu.

Sylwia Grochowina oddaje w wielu miejscach monografii głos ofiarom tragedii, co czyni opracowanie szczególnie wyrazistym i plastycznym.

Książka podzielona została na sześć rozdziałów.

Rozdział I - Droga do zbrodni holokaustu

Autorka omawia w nim nazistowską politykę wobec Żydów do 1939 roku oraz jej ewolucje od agresji na Polskę do 1945 roku.

Rozdział II - Nie tylko KL Auschwitz... Obóz Stutthof

W rozdziale przedstawiono powstanie, status i strukturę KL Stutthof oraz organizację pracy więźniów.

Opisano również przebieg ewakuacji obozu.

Rozdział III - KL Stutthof w realizacji planu "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej"

Rozdział IV - Podobozy dla więźniów żydowskich

Rozdział V - Baukommando Weichsel (OT Thorn)

Autorka opisała utworzenie i załogę obozu.

Przedstawiła siłę roboczą i zasięg pracy.

Omówiła warunki bytowe więźniarek żydowskich.

Napisała o szykanach i śmiertelności.

Opisała również przebieg ewakuacji.

Rozdział VI - Po wojnie...

Rozdział poświęcony jest odpowiedzialności za zbrodnie.

Zawarto w nim również opis prac ekshumacyjnych.

Przedstawiono też upamiętnienie zbrodni.

Całość książki dopełnia rozdział "Świadectwa zbrodni".

Znalazły się w nim:

  • dokumenty niemieckie
  • relacje ocalałych ofiar i świadków
  • protokoły z prac ekshumacyjnych
  • fotografie



wtorek, 26 listopada 2019

Mirosława Stojak - Utkane sercem włocławskim Żydom

 



rysunek otwartej książki

Mirosława Stojak

Utkane sercem włocławskim Żydom

Wydawca:
Miejska Biblioteka Publiczna im. Zdzisława Arentowicza we Włocławku

Włocławek 2015

Sygnatura SIRr XXXIIb/77



Mirosława Stojak jest włocławską poetką i wielkim przyjacielem Narodu Żydowskiego.

Jej twórczość poświęcona jest kulturze żydowskiej, stosunkom polsko-żydowskim i miastu Włocławek.

Publikuje w prasie lokalnej, ogólnopolskiej i izraelskiej.

Jest pomysłodawczynią cyklicznych wieczorów artystyczno-literackich poświęconych Żydom włocławskim.

Została uhonorowana Medalem "Powstania w Getcie Warszawskim".

Utrzymuje kontakty z rozproszonymi po świecie włocławskimi Żydami, którzy ocaleli z Holokaustu.

Książka "Utkane sercem włocławskim Żydom" przywraca pamięć o społeczności, która wniosła olbrzymi wkład w życie przedwojennego Włocławka.

Książka składa się z kilku części.

Część pierwsza ma charakter historyczny.

Przemierzamy ulice Włocławka szlakiem miejsc związanych z Żydami, poznajemy historię Getta we Włocławku, dowiadujemy się o szczegółach zagłady w czasie okupacji niemieckiej.

Druga część książki zawiera opowiadania - opowiadania oparte na faktach.

Są one niezwykle cenne, gdyż oparte na wspomnieniach ocalałych włocławskich Żydów.

Wspomnienia dotyczą zarówno czasów przedwojennych, jak i dramatycznych okoliczności związanych z Holokaustem.

Są również teksty poświęcone powojennym i współczesnym losom włocławskich Żydów.

Trzecia część książki ma charakter poetycki i składa się z kilkudziesięciu wierszy.

Czwarta część książki poświęcona jest Cmentarzowi Żydowskiemu we Włocławku.

Zawiera między innymi inskrypcje z nagrobków, na których, co charakterystyczne dominuje język polski.

Zachowało się 26 w pełni czytelnych macew.

Książkę zamyka część albumowa, zawierająca fotografie.

Wśród zdjęć są też te, zrobione w czasie spotkań Mirosławy Stojak z ocalonymi z Holokaustu włocławskimi Żydami.




czwartek, 23 maja 2019

Piotr Paziński - Ptasie ulice

 



rysunek otwartej książki

Piotr Paziński

Ptasie ulice

Wydawnictwo Nisza

Warszawa 2013

Sygnatura MAG 298278



Piotr Paziński (rocznik 1973) jest pisarzem i filozofem.

Jego pasją są studia nad "Ulissesem" Jamesa Joyce'a.

Jest również redaktorem naczelnym miesięcznika "Midrasz".

Debiutancką powieścią autora był "Pensjonat" z 2009 roku, nagrodzony Paszportem "Polityki" i Nagrodą Literacką Unii Europejskiej.

"Ptasie ulice" to zbiór czterech odpowiadań:
- Kondukt
- Staruszek
- Manuskrypt Izaaka Feldwurma
- Mieszkanie

Ich wspólnym tematem jest utracony świat polskich Żydów.

Opowiadania utrzymane są w przygnębiającym, smutnym klimacie, pełnym melancholii.

Przedstawiają śmierć, pogrzeb, odchodzenie, groby, przemijanie.

Dotyczą Warszawy, której już nie ma, a jej szczątki znikają pod nowymi kamienicami, chodnikami i ulicami.

Doświadczamy uczuć i myśli jakie towarzyszą współczesnym Żydom, próbującym z jednej strony bezskutecznie odnaleźć ślady z przeszłości, a z drugiej strony żyć kultywując swoje tradycje.

Czytamy, jak dziś 70 lat po Holocauście, wygląda portret psychologiczny współczesnego warszawskiego Żyda.




piątek, 30 listopada 2018

Anna Bieniaszewska - Toruński pejzaż żydowski

 



rysunek otwartej książki

Anna Bieniaszewska

Toruński pejzaż żydowski

Seria: Biblioteka ToMiTo

Wydawnictwo Adam Marszałek

Toruń 2013

Sygnatura SIRr VIII/T-164



Anna Bieniaszewska jest znaną wszystkim torunianom badaczką dziejów żydowskich rodzin związanych z naszym miastem.

Przybliżyła wszystkim  postać rabina Zvi Hirscha Kalischera.

Jako archiwistka długie lata związana była z Archiwum Państwowym w Toruniu.

Współpracowała również z Wyższą Szkołą Filologii Hebrajskiej w Toruniu.

Organizowała wystawy, wygłaszała referaty, publikowała artykuły.

"Toruński pejzaż żydowski" stanowi niejako zwieńczenie jej wieloletniej pasji i pracy.

Książka jest wędrówką po nieistniejącym już Toruniu, gdzie mieszkali obok siebie Polacy, Niemcy i Żydzi.

Choć Żydzi w Toruniu byli niewielką społecznością (podobnie jak na całym Pomorzu), to jednak członkowie tutejszej gminy byli wybitnymi osobowościami, dzięki którym Toruń zapisał się złotymi czcionkami w historii żydowskiej diaspory.

Wystarczy wymienić następujące postaci:

- rabin Zvi Hirsch Kalischer - prekursor syjonizmu
- Julie Wolfthorn - malarka
- Georg Wolf - jej brat, twórca Pomnika Flisaka
- Lotte Jacobi - artystka fotografik
- dr Johann Wentscher - pionier transplantologii skóry

Anna Bieniaszewska opisuje organizację gminy żydowskiej (kahału), dzieje budynku synagogi (wysadzonej w 1939 r.), historię cmentarza żydowskiego (kirkutu)  - zlikwidowanego w latach 70-tych XX w.

Najwięcej miejsca zajmuje w książce rekonstrukcja codziennego życia społeczności żydowskiej.

Poznajemy zakład kąpielowy Louisa Lewina (w jego skład wchodziła też mykwa).

Dowiadujemy się o żydowskich organizacjach społecznych i politycznych działających w Toruniu oraz o przejawach antysemityzmu w okresie międzywojennym, którego świadectw dostarcza lektura przedwojennej prasy.

Był to antysemityzm ekonomiczny, wyrażający się hasłem "Swój do swego po swoje".

Poznajemy również życie kulturalne i artystyczne społeczności żydowskiej.

Poznajemy drobne kramy handlarzy żydowskich przy okazji jarmarków odbywających się w wtorki i piątki wokół Ratusza Staromiejskiego.

Autorka opisuje jak wyglądało zamążpójście i ślub w społeczności żydowskiej.

Przybliża tez postacie zamożnych kamieniczników, zapracowanych rzemieślników, drobnych kupców i domokrążców, kuśnierzy, krawców, handlarzy złomem, drewnem, meblami, porcelaną, właścicieli składów towarów kolonialnych, szynków, gospód i restauracji, producentów wódek i likierów.

Warstwę inteligencji tworzyli żydowscy lekarze, aptekarze, dentyści.

Anna Bieniaszewska osobny rozdział opracowania poświęca rodzinie Leiserów, do której należeli rabinowie, kupcy, właściciele kamienic oraz wielkiego domu towarowego.

Wiele miejsca poświecono również ówczesnej modzie, sklepom odzieżowym, handlowi parasolami, rękawiczkami, obuwiem, biżuterią, którym również zajmowali się członkowie gminy żydowskiej.

Dzieje Żydów toruńskich zamyka rok 1939.

W przeddzień Holocaustu w sierpniu 1939 roku w Toruniu mieszkało 570 Żydów.

Gorąco polecamy książkę Anny Bieniaszewskiej, dzięki której została ocalona pamięć o wielobarwnej społeczności toruńskich Żydów.




czwartek, 25 stycznia 2018

Jonathan Littell - Łaskawe

 



rysunek otwartej książki

Jonathan Littell

Łaskawe

Przełożyła Magdalena Kamińska-Maurugeon

Wydawnictwo Literackie

Kraków 2008

Sygnatura MAG 284839



Powieść pisarza amerykańskiego Jonathana Littella, została napisana w języku francuskim.

To jeden z najgłośniejszych ostatnio debiutów literackich.

Odniosła duży sukces we Francji i została przetłumaczona na kilkadziesiąt języków.

Nie jest to jednak lektura łatwa, prosta i przyjemna.

Wręcz przeciwnie, wiele zawartych w niej scen może odrzucić czytelnika, ze względu na swą obsceniczność.

Z drugiej strony autor przywiązuje dużą wagę do warstwy faktograficznej - zbieraniu materiałów i pisaniu książki poświęcił 5 lat, był nawet osobiście w opisywanych miejscach.

Jest to na pewno książka ważna i godna uwagi.

Bohaterem powieści jest Maximilian Aue - oficer SS.

Akcja powieści rozgrywa się w czasie II wojny światowej, kiedy to jak podaje autor co minutę ginęło 13,04 ludzi.

Powieść opisuje zbrodnie popełniane przez SS, ale z punktu widzenia funkcjonariusza służby bezpieczeństwa SS.

Maximilian Aue jest przy tym doktorem prawa, włada kilkoma językami, interesuje się literaturą i jest znawca muzyki klasycznej.

Również wielu jego towarzyszy z SS jest ludźmi bardzo dobrze wykształconymi, posiadającymi tytuły doktorskie z językoznawstwa, ekonomii, architektury i medycyny.

Dyskusje na temat muzyki, sztuki, literatury, ekonomii, historii przeplatają się z wykonywanymi przez bohatera obowiązkami.

W 1941 roku był on członkiem Einsatzgruppen na Ukrainie.

Osobiście brał udział w dwudniowej masakrze ponad 33 tysięcy Żydów w Babim Jarze.

W 1942 roku pełnił służbę w Stalingradzie, gdzie jako oficer służby bezpieczeństwa zajmował się morale żołnierzy.

Kolejne lata wojny spędził on lustrując niemieckie obozy koncentracyjne w Generalnym Gubernatorstwie, martwiąc się ich niewielką ekonomiczną produktywnością, słabą wydajnością więźniów i niezadowalającą przydatnością dla niemieckiego przemysłu zbrojeniowego.

Trafił też na Węgry, gdzie był świadkiem działań Adolfa Eichmana, których celem była zagłada tamtejszych Żydów.

Pracując w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy dla szefa SS Heinricha Himmlera i ministra uzbrojenia i amunicji Alberta Speera wykazywał cechy urzędnika i biurokraty.

Ostatnie lata wojny spędzone w Berlinie pozwalają się zapoznać z realiami życia w bombardowanym mieście.

Maximilian Aue choć kulturalny i wykształcony nie jest bohaterem pozytywnym.

Zasługą Jonathana Littella jest, że choć w sposób drastyczny i niejednoznaczny, ale jeszcze raz ożywił temat holocaustu i zbrodni popełnianych w czasie II wojny światowej, czym poruszył wielu czytelników na całym świecie i to należących do pokolenia, któremu dramatyczna przeszłość nie jest znana, poza wzmiankami w szkolnych podręcznikach.